"07 zgłoś się"

Oglądaj CAŁY SERIAL:
    ——— SERIA I (1976-1977) ———
  1. Major opóźnia akcję
  2. Wisior
  3. Dziwny wypadek
  4. 300 tysięcy w nowych banknotach
  5. ——— SERIA II (1979) ———
  6. 24 godziny śledztwa
  7. Złoty kielich z rubinami
  8. Brudna sprawa
  9. Dlaczego pan zabił moją mamę?
  10. Rozkład jazdy
  11. ——— SERIA III (1982) ———
  12. Grobowiec rodziny von Rausch
  13. Wagon pocztowy
  14. Ścigany przez samego siebie
  15. Strzał na dancingu
  16. Hieny
  17. ——— SERIA IV (1985) ———
  18. Skok śmierci
  19. Ślad rękawiczki
  20. Morderca działa nocą
  21. Bilet do Frankfurtu
  22. ——— SERIA I (1989-1990) ———
  23. Zamknąć za sobą drzwi
  24. Złocisty
  25. Przerwany urlop

Serial kryminalny emitowany w Telewizji Polskiej latach 1976-1989.
W głównej roli porucznika Milicji Obywatelskiej (MO) – Borewicza – wystąpił niezapomniany Bronisław Cieślak. Pomimo ogólnej pogardy i braku szacunku większości społeczeństwa dla funkcjonariuszy komunistycznej MO, serial ten, jak i jego główny bohater, cieszyli się w Polsce naprawdę dużą popularnością.
Mimo zaprzeczeń twórców, serial miał opinię serialu nakręconego na zamówienie władz PRL w celu stworzenia bardziej pozytywnego wizerunku funkcjonariuszy MO w oczach opinii publicznej (czego, oczywiście nie udało mu się, a nawet nastąpił wręcz przeciwny efekt: np. do ogromnie długiej listy dowcipów o komunistycznych milicjantach istniejących w społeczeństwie od samego zarania „ludowej” Polski, w drugiej połowie lat 1970–ch dołączyły nowe dowcipy o „07” i „poruczniku Borewiczu”.

W 1979 roku nakręcono kinowy film „Wściekły”, którego bohaterem początkowo miał być także porucznik Borewicz (uwaga: jak dotąd nie udało nam się znaleźć jakichkolwiek oficjalnych źródeł potwierdzających te informacje). Podobno z różnych powodów jednak – inne studio filmowe i ekipa, inny reżyser, itp. – do tego nie doszło, a oryginalny scenariusz został zaadaptowany jako osobne dzieło filmowe, nie związane z serialem. Pomimo braku potwierdzenia tych informacji skłonni jesteśmy w nie uwierzyć, gdyż każdy, kto obejrzał ten film przyznaje, że postać jego głównego bohatera – kapitana Zawady – poza kilkoma drobiazgami jest wręcz idealną kopią porucznika Borewicza z serialu „07 zgłoś się”.
Także odcinek 19 serialu oryginalnie był samodzielnym pełnometrażowym filmem kinowym „Zamknąć za sobą drzwi”, który miał premierę w polskich kinach latem 1988 roku. Dopiero później Telewizja Polska dołączyła film do serialu.

Jednym z niewątpliwych atutów serialu jest zachowana w nim zgrzebna rzeczywistość schyłkowych czasów propagandy sukcesu PRL-u, późnej epoki Gierka i ostatnich lat PRL-u po stanie wojennym (w późniejszych odcinkach).
Podam przykład: moja córka jakiś czas temu siedzi na kanapie i ogląda jeden z najstarszych odcinków „07 zgłoś się”, gdzie osią fabuły jest nielegalny handel sprowadzaną z Zachodu krempliną. Zosia patrzy na to i pyta: „Tato, co to kremplina? To jakieś narkotyki?” Posikałem się ze śmiechu. […] W innym odcinku prostytutka każe się wieść na lotnisko za… 1 dolara! – wspominał Bronisław Cieślak w jednym z wywiadów. (uwaga: młodsi obywatele III RP zapewne nie wiedzą, że przeciętne dochody obywateli PRL w dolarach USA wynosiły dużo poniżej 20 dolarów miesięcznie)


Produkcja: 1976-1987
Premiera TV: 25 listopad 1976

Reżyseria:
wszystkie odcinki oprócz 9 i 13

odcinek 9

odcinek 13

Muzyka:
odcinki 1-14, 19-21

odcinki 15-18


Obsada:
porucznik Sławomir Borewicz

porucznik Antoni Zubek; odcinki: 1-14

major Wołczyk; odcinki: 1-6, 8, 10-20

sierżant Ewa Olszańska; odcinki: 5-13, 15-18

porucznik Waldemar Jaszczuk, siostrzeniec por. Zubka; odcinki: 15-21

i inni

[KOMPLETNA OBSADA NA STRONACH POSZCZEGÓLNYCH ODCINKÓW]


Notatki:
Odcinki nie posiadają numeracji.
Kolejność według emisji premierowych w TVP.
Dalsze losy porucznika Borewicza w tzw. „demokratycznej” już Polsce zostały w domyśle częściowo dopowiedziane w końcowych scenach filmu dla młodzieży „Latające machiny kontra Pan Samochodzik” z 1991 roku, w którym postać Borewicza pojawia się jako kapitan Policji.
Według niektórych zagorzałych wielbicieli postaci por./kpt. Borewicza, kontynuacją jego przygód w „demokratycznej” Polsce jest serial „Malanowski i Partnerzy”, w którym Bronisław Cieślak wcielił się w postać prywatnego detektywa Malanowskiego. Pomimo zaprzeczeń samego aktora, jak wynika z fabuły serialu i dostępnych informacji o postaci Malanowskiego, przed założeniem biura detektywistycznego Malanowski także był kapitanem Policji, a jeszcze wcześniej – tak samo jak Borewicz – służył w Milicji Obywatelskiej i na tym nie koniec ogromnych podobieństw obydwu postaci…


IMDb (angielski)
Wikipedia (polski)


09.170320

(POL) polski,



13 komentarzy:

  1. Zawada i Rudnicki - film "Wsciekly" i te same nazwiska gl. bohaterow i obsada w serialu "znaki szczegolne" oba Romana Zaluskiego.
    Ciekawe dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez to kiedys zauwazylem
      Niech ktos zapyta rezysera?

      Usuń
  2. Najlepszy serial z czasów PRL!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No serial zajefajny jak narazie (jestem prawie w połowie) i ciekawie sie ogląda jak było w czasach komunizmu. Ja wiem że to propaganda i fikcyjny scenariusz ale i tak lepsze od Kroniki

    OdpowiedzUsuń
  4. pomimo biedy i szarości tamtych czasów chyba byłem wtedy szczęśliwszy, życie było jakieś prostsze a ludzie bardziej szczerzy. A może to tylko złudzenie i tęskonota za czasami młodości - tej bardzo szczęśliwej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo odczucie. Moim zdanioem to dlatego że od tej biedy i szarości PRL zawsze można było wtedy uciec na zachód (lub chociaż o tym marzyć) a dzisiaj dokąd uciekać? Niby nie ma już nigdzie komuny nawet w Chinach ale ten sam miks sojalizmo-kapitalizmu polanego polit-poprawnościa jest teraz dosłownie wszędzie. Jedyna różnica to mniejsze lub większe ochłapy dla ludzi w róznych krajach, ale "system" jest ten sam. Nie ma już dokąd się wynieść.
      π

      Usuń
    2. Anonimowe dziadki podyskutujta sobie o starych czasach gdzie indziej?

      Usuń
    3. A co Ci do tego gimbusie z OBR-u?

      Usuń
  5. Serial OK, chociaż są chwile że trochę się ciągnie ale i tak w porównaniu z wieloma dzisiejszymi żenadami to prawie arcydzieło i jak przyjemnie się ogląda bez qrew i ch...w w co drugim zdaniu (nie żebym był jakiś świętojebliwy też rzucam mięchem jak potrzeba ale dzisiejsze filmy i seriale kryminalne to aż odrzuca oglądać, bo potem człowiek ma normalnie same żygowiny w uszach)
    Pozdrówka dla Anonimowych Dziadków od takiego trochę starszego Gimbusa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Super serial. Zawsze go lubilem ogladac z rodzina. Bylo cos fajnego w tamtych czasach. I nie jestem bynajmniej dziadkiem, bo urodzilem sie okolo 10 lat przed upadkiem komuny. Pawel.

    OdpowiedzUsuń
  7. No i skończyłem! Od piątku do teraz po kilka części wieczorami ha ha:-))
    Moje uwagi: przede wszystkim scenariusze. Bardzo dobrze napisane, rzadko kiedy jest gdzieś jakaś dziura w logice. Filmowanie jest trochę słabe, szczególnie w pościgach i innych scenach akcji, widać że to amatorszczyzna bez budżetu. Nawet gdy wynajęto helikopter w którymś z ostatnich odcinków to sceny nakręcone są jak przez amatorów, dzisiaj pierwszy lepszy jutuber ma lepsze efekty w swoich filmikach.
    Główny bohater - nie wiem co w nim widzieli kiedyś widzowie. Moim zdaniem bardzo niesympatyczny, zadufany w sobie bubek, taki bardziej okrzesany cham. Do Bonda to mu naprawdę dalej niż komunie było do kapitalizmu. A co do komuny to właśnie to jest chyba największą wartością tego serialu: rzeczywistość lat 70 i 80 pokazana w nim bez makijażu i propagandy to zaleta #1 i dlatego całość obejrzałem bardziej jak dokument filmowy tamtych lat niż serial akcji, bo akcji w nim mało i nawet jak jest to rzadko coś widowiskowego (nie żebym był wielbicielem jakichś Mision Impossible, po prostu wydaje mi się, że nawet na tamte lata serial nie był zbyt starannie realizowany pod względem wszelkich efektów).
    Polecam każdemu Polakowi w moim wieku i młodszym (tzn. przed 30-ką) bo z serialu dowiecie się o czasach w których dorastali nasi rodzice wiecej niż oglądając PKF-y z tamtych lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak cie chamstwo i zadufanie Borewicza tak razi to ty sobie lepiej ogladaj filmy z sierzantem Walczakiem.

      Usuń
    2. @ Anonimowy 22 sierpnia 2018 03:31
      Myli się pan ogromnie i to w tak wielu sprawach, że aż musiałem odpisać (chociaż naszą zasadą jest, że nie dyskutujemy z Anonimami). Przepraszam, że po tak długim czasie, ale dopiero teraz przeczytałem pański komentarz.

      1 - Rzeczywistość / propaganda:
      to był serial propagandowy i ta rzeczywistość PRL w nim pokazana - jak wydaje się panu że niby ukazana „bez makijażu” - w serialu BYŁA jednak po ogromnym „makijażu”. Inaczej mówiąc, ta prawdziwa rzeczywistość w PRL była jeszcze bardziej zgrzebna i szara od tej ukazanej w serialu.
      A milicjantów takich jak serialowy Borewicz w rzeczywistości w PRL nigdy nie było. Najlepiej świadczą o tym setki lub tysiące dowcipów o MO i Borewiczu z tamtych lat.

      2 - Scenariusze:
      chyba każdy odcinek był bazowany na którejś z poczytnych powieści napisanych przez autorów ówczesnej czołówki polskich kryminałów i sensacji, więc nie mogło być inaczej.

      3 - Efekty specjalne:
      W tamtych latach, z wyjątkiem naprawdę śmietanki wśród wysokobudżetowych produkcji kinowych z najlepszych studio na zachodzie (jak np. Gwiezdne wojny, czy własnie filmy z Bondem itp), żadne inne produkcje nie posiadały lepszych efektów. A serial ten był przecież wyprodukowany przez telewizję, która z zasady nie przeznacza nawet ułamka budżetu, jaki mają filmy kinowe. Proszę porównać efekty z tego serialu z efektami w np. Kojaku (wyprodukowanym w USA) a nie zauważy pan różnicy w jakości efektów (tylko większą ilość wystrzałów i wybuchów w serialach amerykańskich)

      4 - Borewicz:
      postać głównego bohatera dla pana może być niesympatyczna, jednak zapewniam, że pomimo śmiechu wśród Polaków (z powodu przedstawianej w nim fikcji nijak nie pasującej do rzeczywistości) postać Borewicza była bardzo popularna i odbierana pozytywnie i to pomimo ogromnej niechęci i nawet wrogości społeczeństwa do funkcjonariuszy MO (wzajemnej z resztą). Dla pana może wydawać się zadufanym bubkiem, a dla innych przykładem maczo faceta... tak samo jak jedni wolą blondynki, a inni szatynki. Po prostu kulturalne osoby nie dyskutują o gustach, o czym zdaje się, że pan zapomniał.

      Jeszcze raz przypominam: w żadnym wypadku nie należy tego serialu traktować jako miarodajne źródło wiedzy o czasach, w których my (wasi rodzice) dorastaliśmy i żyliśmy! To był serial czysto rozrywkowy, zawierający dużą dozę fikcji.

      PR / Adam

      Usuń